Skip to content

Mały Książę- Stwórz mi planetę

Kwiecień 14, 2013

Obrazek

Gra Antoniego Bauzy pojawiła się już w naszych recenzjach. Pisaliśmy o Hanabi. Będą następne, bo lubię gry tego projektanta. Łączą w sobie trudną do połączenia rzecz. Są bardzo dobre i często lądują na stole. Zazwyczaj gry bardzo dobre są trudniejsze i ciężko namówić kogoś do zagrania w nie. U Antoniego jest inaczej, stąd wielki sukces gry 7 cudów. I jeszcze jedna rzecz . W gry tego pana gra się szybko. Tak jest też z grą Mały Książę- Stwórz mi planetę.  Trzeba powiedzieć na wstępie, że gra ma drugiego autora . Jest nim Bruno Cathala znany w środowisku graczy.

Gra wydana jest na 70 rocznicę wydania książki Mały Książę autorstwa Antoine de Saint Exupery. Ten ostatni jest też autorem ilustracji do książki i gry.

Obrazek

Gracze budują planetę dla postaci z książki. Postacie wskazują nam jakie kafelki przyniosą nam punkty. Ktoś lubi latarnie, ktoś baobaby a ktoś zachody słońca. Coś zawsze można zebrać, bo mamy  docelowo cztery postacie.  Czuje się klimat budowy i książki. Gra sprowokowała nas do przypominania sobie treści książki i postaci. Zbieramy co swoje i pilnujemy, żeby przeciwnicy dostali to czego nie potrzebują. Najlepiej więcej niż dwa baobaby, bo wtedy muszą kartoniki z nimi odwrócić na drugą pustą stronę. Punkty ujemne są za kafelki z wulkanami.

Dobrze wymyślone jest losowanie kafli. Pierwszy gracz bierze tyle żetonów ilu jest graczy i odsłania je. Wybiera jeden dla siebie i wskazuje , kto wybiera następny. Ten następny robi tak samo. W nagrodę ostatni wybierający w następnej turze jest pierwszy. Budujemy planetę, aż skończą się kafle i zaczynamy podliczanie. Proste. Tłumaczenie reguł trwa minutę. Trzy osoby grają z 15 minut.

Po rozegranej partii chce się odwetu. Jest możliwość grania w dwie osoby i z ukrytymi postaciami.

Fajne w tym zbieraniu jest to, że trzeba mieć czegoś dużo a czasami za dużo oznacza, że nie mamy nic. Młodzi gracze zaznajamiają się ze zbieraniem przez dodawanie i mnożenie a to ważny aspekt matematyki.

Gra jest dobrze wydana: solidne kafle, wypraska, nie za duże pudełko. Poręczne, ale na wyjazdy kafelki będą jeździć w innym pudełku. Pewnie w śniadaniówce, bo to właśnie taka gra na śniadanie na wycieczce.      

Trochę trzeba pogłówkować, złapać przeciwnika na baobaby i wybrać swoją strategię. Jest szybka, więc jestem pewien, że często będzie lądowała na podłodze.  Znaczniki punktów są właściwie zbędne. Grę podlicza się na koniec i robimy to na kartce. Chociaż dobrze jest widzieć jaki jest stan rywalizacji podczas gry, ale wtedy przeliczania na bieżąco spowodują, że gra nie będzie tak płynna.

Czarek

Gra się szybko, co bardzo mi się podoba, jednocześnie jest ciekawie, klimatycznie, zapewne dzięki fajnej grafice zaczerpniętej z książki. Zasady bardzo proste do opanowania, ale różne ”zdarzenia losowe” utrudniają zdobycie punktów, które zbiera się podczas całego rozegrania. Przeszkadzać można również innym graczom, podkładając im lub pozbawiając kafelka, wchodzącego w skład planety, jaką układamy z poszczególnych elementów. Rzadko zdarza mi się, że chce mi się dwa razy pod rząd grać w tę samą grę. Z ”Małym księciem” nie mam z tym problemu.

Monika

 

 

Losowanie , budowa? A może chodzi o Carcassonne? Nie! Chodzi o grę Mały Książę. W tej grze chodzi o to by zbudować planetę losując kafelki ze stosów. Dokłada się je do swojej budowli. Czyli planety. Grze daję 10 \ 10  ponieważ ma ładne proste obrazki jest łatwa  i ma super zasady:-)

 Nina

Obrazek

Reklamy

From → Uncategorized

One Comment
  1. Bardzo fajna, prosta gra. Polecam tę grę na prezent dla rodziców.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: