Skip to content

Taluva

Maj 3, 2013

Obrazek

Taluva to gra , której opisu nie sposób zacząć inaczej niż od wyglądu. Grube kafle o kształcie trzech połączonych heksów. Na nich wydrukowany jest teren wyspy, który układamy podczas gry. Dokładamy je do siebie, ale i kładziemy na siebie tworząc wzniesienia. Ten aspekt trójwymiarowości sprawia, że gra staje się taką trochę makietą. Dobrze to wygląda, zwłaszcza, że na kaflach są wulkany. Budując do góry powodujemy ich wybuchy. Ładne, ale ma też znaczenie strategiczne. W ten sposób niszczymy chatki przeciwnika lub sami bronimy się przed atakiem.

Co stawiamy na makiecie? Najpierw chatki. Do trzech chatek na sąsiadujących polach możemy dostawić kościół. Do wioski możemy dostawić wieżę, ale musi ona stać na poziomie trzech kafli. Następną osadę możemy budować tak, aby nie stykała się z poprzednią.

Obrazek

W swoim ruchu gracz ma dwie akcje.  Najpierw dołożenie kafla terenu. Wzięcie ostatniego kończy grę. Druga akcja to zbudowanie budynku. Jeśli nie mamy gdzie dostawić swojej budowli- przegrywamy. Wioskę można rozbudować.  Wybieramy jeden rodzaj terenu sąsiadującego z naszą osadą i stawiamy tam swoje domki. W zależności od wysokości: na pierwszym poziomie 1, na drugim-2 itd. To bardzo dobry sposób na ekspansję. Kto wygrywa? Ten kto wybuduje najwięcej kościołów do końca gry. Przy równej liczbie kościołów porównujemy wieże i chatki. Można skończyć wcześniej budując wszystkie swoje budynki dwóch rodzajów.

Gra może być przyjemną układanką, w którą dobrze gra się z dziećmi. Gra się przyjemnie i zawsze powstaje piękna wysepka. Jednak gra nabiera smaczku gdy wulkany zaczynają wybuchać i gra się ostrzej. Wulkan wybucha i zasypuje domki przeciwnika. Nie może zasypać kościoła, wieży i całej wioski.

Jak napisałem wcześniej gra świetnie wygląda. Brakuje tylko może jakichś mieszkańców. Mogliby być namalowani na kaflach.

Gra jest szybka. Właściwie nie wymaga przygotowania. Reguły też są bardzo proste. Rozgrywka jest płynna. Niektórzy zaliczają Taluvę do gier logicznych. W takim razie jest to najładniejsza gra logiczna jaką widziałem.

Grający ćwiczą wyobraźnię przestrzenną. Można w trakcie gry wytłumaczyć pojęcie poziomnic.

Musimy pomyśleć podczas rozgrywki, ale nie przytłacza nas to. Sytuacja zmienia się i jest sporo interakcji.

Mój egzemplarz jest dobrze wydany. Wydawnictwo Ferti dobrze się spisało. W wydaniu Hans im Gluck okładka była ładniejsza. Kafle grubaśne. Mam obawę, że się rozkleją. Budynki dobrze wykonane o ciekawych kształtach. Brakowało trzech białych kościołów. Pudło jak zawsze za wielkie.

Kto nie lubi pięknych tajemniczych wysp? Odwiedźmy  Taluvę! Zwłaszcza, że wszystko trwa około 30 minut gdy na wycieczce są 3 osoby.

Czarek

Obrazek

wyspa po skończonej grze dwóch graczy

Budowanie wiosek na wyspie Taluva nie jest rudne. Nie tak łatwo jednak zrealizować swój plan do końca, gdy gra się z przeciwnikiem, który oprócz rozwoju własnych osad stara się zniszczyć to co zbudował rywal. Zagrania takie są jednak wpisane w reguły gry, na dodatek szybciej prowadzą do wygranej atakującego gracza, chyba, że trafi na równie bojowo nastawionego kompana.

Bardzo fajnie rozkłada się kafle z podłożem, na którym później rozpoczyna się budowę domów i świątyń. Zasady pozwalają na piętrowe nakładanie na siebie heksów, co w efekcie tworzy wzniesienia, które oprócz pięknego wyglądu hamują niszczycielskie zapędy graczy. Gra się szybko, ale naprawdę przyjemnie.

ML

Obrazek

Reklamy

From → Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: