Skip to content

Augustus

Lipiec 8, 2013

Obrazek

Losujemy z worka symbole i zaznaczamy na swoich misjach to co wypadło. Symbole nie wracają do wora dopóki nie trafi się Joker. Ten działa jak zawsze i  dodatkowo nakazuje włożyć wylosowane symbole do worka.  Bingo?! Nie. Ave Cezar. Cała mechanika wyjaśniona. Trzeba jeszcze dodać, że mamy sporo możliwości zaznaczenia symbolu u siebie. Mamy trzy misje, możemy nie dokładać a przekładać między misjami i możemy też nie zaznaczać. Wykonane misje przechodzą do góry i dają punkty zwycięstwa. Dają też bonusy dzięki, którym możemy zbudować proste komba i zebrać  nagrody. Wyborów jest sporo, ale nie tyle, żeby „rozwalało głowę”.

Wykonanie przez jednego z graczy siedmiu misji kończy grę. Zliczamy punkty. Zapisujemy w specjalnym zeszyciku i gramy od nowa. Tak. Jest odruch „zagrajmy jeszcze raz”. Gra się miło i przyjemnie. Znakomita gra na wprowadzenie nowych graczy i dobry przerywnik dla geeków. Gra została nominowana do Spiel des Jahres i przy obecnej polityce kapituły ma wielkie szanse na wygraną. Moim recenzentkom w domu bardzo się spodobała. Wystarczy popatrzeć na oceny. I będziemy grać często w tę grę. Są koszule odświętne, ładne, wytworne a Augustus jest taką koszulą na co dzień.

W pudełku hula wiatr a szkoda bo mogła to być gra do zabrania wszędzie. Do pudełka na karty też się nie da włożyć z powodu niewymiarowych kart. Trzeba jakieś nowe pudełko.

Grafiki wyglądają dobrze , choć postacie mają jakieś dziwne twarze. Jakość wykonania na przyzwoitym poziomie. Ikony są logiczne i intuicyjne. Wszystko jest na kartach i poza pierwszą rozgrywką nie trzeba zaglądać do instrukcji.

Obrazek

Gra przywodzi mi na myśl grę „7 Cudów Świata” też zbieramy te symboliki, które trafiają się nam losowo. Nawet grafika w podobnych kolorach. Też gra się szybko i jest ochota zagrać jeszcze raz.

Rozgrywka trwa pół godziny w trzy osoby z wyjaśnieniem zasad. W cztery osoby nie trwałoby dłużej. Każdy robi co swoje u siebie i wszyscy działają równolegle.

Interakcja raczej znikoma. To w końcu gra rodzinna. Można podbierać komuś misje a nawet zabrać przeciwnikom tę wykonaną.

Czy warto? Mi się podobało, choć lubię bardziej złożone gry. Bardzo podobało się moim współgraczom. I wiem, że trzeba będzie grać. Nie będę wtedy tracił czasu i jakoś się poświęcał.

Dobra gra na niedzielne popołudnie.

                                                                        Czarek 

Obrazek

Advertisements

From → Uncategorized

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: