Skip to content

W Co Gramy: Milionerzy i Bankruci

Sierpień 6, 2014

2014-08-06 12.42.56

Milionerzy i bankruci to drobna gra karciana. Bardzo drobna. Po wytłumaczeniu zasad współgraczom może się nawet wydawać, że zbyt drobna, by mogła czymkolwiek zainteresować. Każdy gracz dostaje identyczny zestaw kart, stanowiących walutę. Co turę dociągamy płytkę ze stosu bogactwa i przeprowadzamy licytację – wygrany zabiera płytkę. Pod koniec gry liczymy punkty – gracz posiadający najwięcej bogactwa wygrywa grę. To właściwie wszystko. Ale „właściwie” robi w tym przypadku dużą różnicę.

Na to „właściwie” składa się kilka drobnych z pozoru reguł.

 

Najważniejsza z nich: pod koniec gry, gracz który wydał najwięcej pieniędzy (ma na ręku najmniejszą kwotę), odpada i nie liczy się w ostatecznym liczeniu punktów. Mamy tu zatem dwie wartości które musimy śledzić: ilość punktów i sumę pieniędzy. Robi to KOLOSALNĄ różnicę i zmusza do układania strategii podczas gry. Kto ile już wydał? Które karty jeszcze mu zostały? Czy przelicytuje mnie w tej turze, czy nie będzie nawet próbował, bo zostałby graczem z najmniejszą sumą pieniędzy? Znakomita sprawa.

 

Reguła kolejna: w talii bogactwa, oprócz kart normalnych, reprezentujących różne luksusowe dobra, które możemy zdobyć, znajdują się też trzy karty pecha (o różnym, ale zawsze przykrym dla nas działaniu) i trzy karty powodzenia (podwajające zdobyte przez nas punkty). O ile licytacja o karty powodzenia przebiega zwyczajnie, to już z kartami pecha sprawa ma się inaczej.

2014-08-06 12.52.10

Kiedy pojawia się karta pecha, przeprowadzamy licytację o to, kto nie weźmie karty. Co więcej – wygrany nie tylko zabiera płytkę, jest też jedyną osobą która nie płaci w tej turze licytacji. Wszyscy pozostali gracze muszą zapłacić ostatnią podaną przez siebie kwotę. Trzeba w grę zagrać, żeby zobaczyć, ile w tym momencie podjąć trzeba decyzji. Potrzebne jest tu odczytanie zamiarów innych graczy, czasem zdecydowanie się na ryzyko, zawsze – wyczucie właściwego momentu na wycofanie się i zabranie karty pecha. Świetna zasada, zmuszająca do ostrego główkowania.

 

I wreszcie reguła ostatnia: gra kończy się w momencie, kiedy podejdzie nam trzecia karta bogactwa z czerwoną ramką. W talii są cztery takie karty – trzy powodzenia i jedna pecha. Tutaj miejsce na odrobinę ryzyka. Niektóre karty podczas gry nie podejdą. Być może będzie to któraś z kart pecha. Być może nie. Ta odrobina losowości, dodawana przez tę zasadę, sprawia że kolejne rozgrywki będą się między sobą różnić.

2014-08-06 12.47.06

Trzy drobne reguły, zmieniające przeciętną grę licytacyjną w bardzo grywalną, zmuszającą do kombinowania, przyjemną familijną karciankę. Nie za długą. Nie za ciężką. W swojej cenie Milionerzy i bankruci są porządnym tytułem, nie wybitnym, ale stanowiącym miły przerywnik między innymi tytułami. Z zastrzeżeniem: nie dla graczy, których nie bawi licytacja.

Marcin.

 

Nasza ocena:

IMG_7796

 

Reklamy

From → Uncategorized

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: