Skip to content

Sheriff of Nottingham

Luty 16, 2015

sheriff-okładka

Są gry, które sprawiają recenzującemu wyjątkowy problem. To tytuły, które wydają się wątpliwe etycznie. Takie, w których np. trzeba do siebie strzelać, podejmując rolę mafiosa jak w Cash&Guns.

Takie pytania natury etycznej, nasuwają się też podczas rozgrywki w Shwrif of Notthingham. W tej grze trzeba kłamać. A po co uczyć kłamstwa? Można cynicznie powiedzieć, że to umiejętność powszechnie używana i każdy powinien spróbować. Ja jestem orędownikiem prawdy, więc kłamstwa nie popieram. Gra daje możliwość oszukiwania, ale też nakrycia kłamiącego. A taka umiejętność jest przydatna i nie budzi moich wątpliwości.

W grze wcielamy się w kupca, dostarczającego towary do Notthingham. Wieziemy towary zgodnie z prawem, ale jesteśmy kuszeni zabraniem towarów niedozwolonych, bo są one droższe. I tym samym przynoszą więcej zysku. Na naszej drodze staje Sheriff (w każdej turze wciela się w niego inny gracz), który ma możliwość sprawdzenia nas.

Najpierw deklarujemy zawartość i możemy deklarować tylko legalne towary, na dodatek tylko tego samego rodzaju i w rzeczywistej liczbie. Możemy wieźć najwyżej pięć dóbr. No i tu zaczynają się negocjacje, bo można go przekupić i podpuszczać. Jeśli Sheriff nas sprawdził, a my jesteśmy czyści (mamy to co zadeklarowaliśmy), wszystkie towary dozwolone jadą do miasta, a szeryf płaci odszkodowanie. Sprawdził, a mamy towary legalne, ale nie takie jak zadeklarowaliśmy, to nie docierają do celu i płacimy karę. Przyłapanie nas na kłamstwie, gdzie wieziemy zadeklarowane towary i kontrabandę, powoduje, że zgodnie z rzeczywistością zadeklarowane, podstawowe towary docierają na rynek, a przemyt zostaje i płacimy za to szeryfowi. Gdy każdy z graczy dwa razy będzie szeryfem, kończymy rozgrywkę. Podliczamy punkty za dostarczone towary, doliczamy bonusy za te, których mieliśmy najwięcej. Dodajemy przemyconą kontrabandę i pieniądze.

Na prostej mechanice, autorzy zbudowali bardzo przyjemną grę. Gra sprawdza się jako rozrywka rodzinna. Sześciolatka radzi sobie znakomicie. Jest dużo emocji i gwaru. Zupełnie jak na targu. Choć w rozgrywce może uczestniczyć tylko pięciu graczy, Sheriffa zaliczyłbym do grupy party games. Jako dobrą, przyjemną zabawę dla mniejszej grupy.

sheriff-elementy

Wykonanie i oprawa graficzna jest na bardzo dobrym poziomie. Świetnie wymyślono podstawkę na karty, którą jest kawałek wypraski. Uwagę zwraca też pancerne pudełko. Właśnie takie powinny być opakowania gier. Gra znalazła uznanie wielu rodzin. Pnie się w rankingu najlepszych tytułów familijnych. Gdy graliśmy pierwszy raz w grudniu, zajmowała około dwusetnego miejsca. Teraz jest na 26 miejscu najlepszych gier familijnych. Nie jest to dla mnie najważniejszy wyznacznik jakości, ale w grach z pierwszej setki rankingu boardgamegeek niezaprzeczalnie coś jest 🙂 . Nasza rodzina poleca tę grę. Na popularność tytułu wpłynęło na pewno to, że jest wydany pod auspicjami jednego z najpopularniejszych recenzentów gier planszowych Toma Vasel’a. Jest bardzo dobrą zabawą, pozostając grą, w której trzeba pokombinować.

I gdybym przeczytał ten tekst nie pisząc go, to miałbym wątpliwości, że to może być fajna gra. Byłem nastawiony do niej bardzo sceptycznie. Jednak rozegrane partie utwierdziły mnie w przekonaniu, że to dobra gra i znakomita zabawa. Czasami trzeba się więcej pobawić niż pograć. Żeby zabawa była znakomita, trzeba jeszcze dobrego towarzystwa, które wczuje się w rolę.

To może być Familijna Gra Roku 2014 według użytkowników portalu http://www.boardgamegeek.com/

Czarek

sherif-w-grze

Advertisements

From → Uncategorized

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: